Hmm, z mojej perspektywy to wygląda tak: w domu zwykła drukarka typu "Eko tank" czy tym podobna, gdzie można fabrycznie dolewać tuszu nie bawiąc się w zestawy CISS, zmienianie chipów itp., w dodatku taka, gdzie jeśli gąbeczka na nadmiar tuszu się zapełni, to po wyciśnięciu/wypłukaniu wystarczy potwierdzić ostrzeżenie a nie musieć wysyłać drukarki do serwisu

Ja na przykład w domu korzystam z Canona G3060. Jeżeli do czegokolwiek taka drukarka to za mało - no to zamiast inwestować w półkę wyżej, wolę pójść do drukarni. I to zarówno jeśli chodzi o drukowanie dużo, dużego, czy bardzo ładnie.
Swoją drogą na tej wcale nie wiadomo jak bardzo zaawansowanej G3060 moja żona na ozdobnym papierze drukowała różne dyplomy itp. i wychodziło świetnie. Musiałem jedynie zmienić parametry bezpośrednio z ustawień drukarki, a nie programu, bo teraz "user friendly" interfejsy nie zawracają użytkownikowi głowy takimi opcjami jak "ustawienia zaawansowane", bo po co tak oczy straszyć