Xintong grał jak każdy młody Chińczyk - jak mu pozwolisz się rozkręcić, to wszystko im wychodzi. Ronnie pudłował proste bile, po czym z reguły zostawiał łatwy stół (no bo po trafieniu stół byłby jego), nie potrafił zagrać dobrej odstawnej. Tak grając nie da się wsypać piasku w ten chiński mechanizm.
Niby Zhao potrzebuje jeszcze 5 framów, a Ronniego stać na wszystko, ale trudno liczyć, po dzisiejszym, na odwrócenie wyniku. Na Panga i na Si znalazł sposób, teraz może być już za późno.
To cyk