Zhao musiałby się zablokować, żeby Ronnie mógł coś zdziałać. Sam z siebie już tego nie odwróci. A i wówczas jakkolwiek obiecujący wynik trzeciej sesji to minimum 6:2 dla Ronniego, bo wtedy robi się 14:10 i jakieś tam szanse na sesję decydującą. Natomiast przy takiej grze obu zawodników realnie sukcesem Anglika byłoby powtórzenie wyniku z pierwszej sesji, czyli remis, co go w żadnym stopniu nie urządza.
A teraz Trump z Williamsem, tu może być znacznie bardziej wyrównanie. U mnie na razie tylko

, bo o 22 jadę do roboty. Coś więcej to jutro, bo o dziwo 3 maja nie pracuję