Bry.
Wczoraj mieliśmy z kumplem zrobić wieczorem ognisko u niego - skończyło się w pomieszczeniu w rodzaju letniej kuchni z rozpaloną kozą i kiełbaskami smażonymi na patelni, bo - sprawdziłem przed chwilą - mieliśmy jedenastą noc z rzędu, kiedy temperatura spadła poniżej 6 stopni (z czego często spada poniżej zera). Z tego przez ten czas tylko jeden raz temperatura w dzień przekroczyła minimalnie 15 stopni. Dzisiaj za to nie przekroczy dziesięciu, a w nocy okolice zera, więc u mnie lokalnie na pewno będzie lekko poniżej
Zarabedzie