|
Rok później byliśmy z Jarsonową i Hedżhogusem. Jujka nie było, Edzia też nie, za to byli Nimalowie w starym składzie, Pojawiło się trochę Wrocławian, bo mieli niedaleko, trochę Podrakusów, trochę Superłodzian, jeden taki z Nikonem, drugi z maggie i już za bardzo nie pamiętam, kto jeszcze. Chwilami był taki jeden, co to ciągle znikał, taki dość podejrzany typ w kraciastej koszuli, no taki szpieg z krainy deszczowców tylko bez płaszcza i w czapce z daszkiem zamiast kapelusza. Taka to była historia!
|