To jest rzadka sytuacja, że deszczowa pogoda przesuwa się na zachód. Zaczęło u mnie padać koło 19, już sporo spadło, momentami intensywnie i tak ma być do południa, z kulminacją gdzieś między 5 a 9. Ostatnie kilka razy (taki mikroklimat, to się często zdarza) większość opadów nas omijała, no to niechże teraz to się chociaż trochę wyrówna
Jeszcze kubek wody z magnezem coby się ustrzec skurczów po dzisiejszym bieganiu i idę lulu