Na pole to się jedzie traktorem, a kiedyś koniem.
A codzienne określenie 'dwór' nie wywodzi się od dworu pańskiego czy królewskiego, ale od podwórka (podwórca), czyli 'obejścia' wokół domu. Taki życiowy skrót praktyczny.
Jakbym chciał wyjść na pole, bo musiałbym wleźć w kukurydzę np.