Bo sam zorientowałem się dopiero w połowie tygodnia

Trafiłem na mecz Ronniego, kiedy akurat wygrywał z Barrym Hawkinsem. No i na tym skończyło się moje śledzenie, bo nie miałem czasu w tym tygodniu.
Finał jest jutro (to znaczy już dzisiaj) między Wilsonem a Carterem i to może być bardzo ciekawy mecz. O ile widzę zaczyna się o 8 naszego czasu i chyba trzeba nastawiać na to budzik
A ja póki co