Tak sobie patrzę na prognozy... Ja jak zwykle na granicy układów atmosferycznych, czyli duże upały będą blisko, ale mogą do mnie wleźć całkiem, trochę, albo niemal ominąć. Przy czym prognozy zaczynają coraz bardziej jednoznacznie wskazywać, że jednak wlezą konkretnie.
Wy porzućcie wszelką nadzieję, jeśli u mnie jeszcze mogę się łudzić, że a nóż coś się lekko poprzestawia, tak centralna i zachodnia Polska to sam środek wyżu Julia. Jedyna korzyść z tego taka, że może być mniej burz, ale upały to już pewnik
Perła miodowa 0,0