U mnie

dopiero teraz.
Popracowałem w garażu u sąsiada na maszynach z lat 70-tych i nieco nowszych, częściowo samoróbkach, zawsze mi się po tym humor poprawia... Zawsze po tym sobie myślę, że dziś produkuje się zabawki, które udają te maszyny, które mają w nazwie
Jeszcze się umyję, krótka wizyta w sklepie i gonię do Hedżhogusa na drugą część finału