
z czajnika.
Swoją drogą wyczyściłem czajnik za pomocą preparatu do odrdzewiania metalu. Ocet też robi robotę, ale wolniej i nie tak dogłębnie, to pomyślałem, że spróbuję czegoś mocniejszego. Aż się pieniło, ale czajnik wygląda jak nowy, nawet plastik we wskazaniu poziomu z żółto-brązowego powrócił do stanu przezroczystego

Oczywiście lekko martwiłem się o szczelność po tej operacji, ale po kilku zagotowaniach wody w celu wypłukania i docelowym w celach spożywczych czajnik nie cieknie, mój brzuch nie pali, słowem nie mam na co narzekać...