Wróciłem z treningu, to i trzeba by zaczerpnąć jakichś elektrolitów
Przy okazji przestroga. Dziś użyłem zapasowych aku do latarki, bo moje standardowe 18650 zakupione w Mrówce zdechły z przeładowania. Ot, podłączyłem je do zwykłej ładowarki i sobie poszedłem, na trochę dłużej niż zwykle (ładowałem je tak może z rok), jak wróciłem to miały z 50 stopni jakieś 0,75V, czyli dokonały żywota.
Gdyby to były ogniwa z płaskim plusem, albo taniocha z Allegro czy innego eBaya, to albo użyłbym przyzwoitej ładowarki albo przynajmniej monitorowałbym napięcie ładowania. Tylko że to były ogniwa z wypukłym plusem prawilnie kupione w sklepie stacjonarnym, no to naiwnie założyłem, że (tak jak powinny w takim przypadku) będą miały wbudowaną elektronikę zabezpieczającą

Dopiero jak zobaczyłem ewidentne objawy przeładowania rozciąłem koszulkę i okazało się, że tam jest po prostu zgrzany styk wypukły na gołe ogniwo
Samych aku aż tak bardzo nie szkoda (choć miały fajną pojemność, nominalnie niby 2200 i realnie może nawet się do tego zliżały), a co ważniejsze ogniwa ładuję zawsze w takim miejscu, że mogłyby się nawet zapalić/wybuchnąć i raczej poza smrodem nic by się złego nie stało. Ale warto przestrzec, że dziś już nie można ślepo ufać nawet dużym sieciom - moim zdaniem podział w którym wypukły plus oznacza ogniwo z elektroniką zabezpieczającą powinien być nienaruszalny.