Jak kobita ma nóż i wyraźnie zarysowane oczekiwania, to też może znacząco wpłynąć na chęci i poziom motywacji
Poheblowane, częściowo zaimpregnowane (jak temperatura zaczęła spadać, to dałem sobie spokój). Natomiast co do treningu wyszło fantastycznie, regeneracja, odżywianie i niska temperatura połączone razem dały wynik o 8s/km lepszy niż spodziewany. Wszystko w ramach przygotowania pod zbliżające się zawody, więc jestem coraz lepszej myśli. Teraz tylko unikać jak ognia infekcji i będzie gitara