Po robocie pojadłem, popiłem, a potem jeszcze rzutem na taśmę wymieniłem światło na LEDowe w jednym pomieszczeniu w piwnicy, na co czaiłem się już jakiś czas
Po robocie wypiłem łącznie ze cztery kawy i herbaty, niby dzień był raczej chłodny, ale słońce swoje robiło i można się było spocić i odwodnić. No to teraz kawa inka na koniec przy książce (jest jesień, to jest pora na książki

) i