Nie wiem kiedy ostatnio u mnie był dzień bez deszczu. W tym roku, sięgając od zeszłej jesieni, to normalne były może trzy tygodnie sierpnia. Wiele ulew było takich punktowych, gdzie po jednej nie nadążało wsiąkać do kolejnej. W tym roku uwzięło się na mnie, choć słyszę od ludzi 30-40km (a nawet mniej) ode mnie, że ich omijało. W każdym razie ja mam dość
To cyk