Nie chciało mi się w ogóle dzisiaj zwlekać z łóżka, pogoda jak zwykle ostatnio barowa. Nie miało padać i niby nie pada, ale i tak wszystko jest mokre...

i placki ziemniaczane z wczoraj (to znaczy świeżo smażone z wczorajszego ciasta, to może jednak z dzisiaj?

)