No tak, od dwóch dni jednym z najważniejszych tematów w mediach jest coś, co kiedyś spowodowałoby komentarz typu: "o... napadało..."
W porządku, u mnie to jest skraj tych opadów, ale do tego żeby było ślisko nie musi spaść 30 cm śniegu. Dziś owszem, trzeba było jechać ostrożniej do momentu przejazdu piaskarek (a miałem tą wątpliwą przyjemność jechać przed) - i tyle.