Jutro u mnie nareszcie wymiana kotła. Idealny moment, no ale ani moja wina ani firmy, że pieniądze z Czystego Powietrza, które i tak bezpiecznie założyłem, że nie będą wypłacone po miesiącu-dwóch jak obiecywali, a po pół roku, w rzeczywistości zostały przelane... po dziesięciu

U mnie to nie był żaden problem, obecny kocioł ma tylko taką wadę, że wymaga wymiany ze względu na klasę, a pod względem stanu mógłby wytrzymać jeszcze z dziesięć lat. Zastanawiam się, jak ogarnęli sytuację ci, co wymieniali bo musieli
Czwartek to średnio dobry czas na zaczynanie takiej modernizacji, ale w razie czego jestem przygotowany - mam grzejnik elektryczny, drugi od sąsiada, to w razie nie zdążenia do piątku będzie do pokoju który zyska funkcję wspólnej sypialni i do łazienki, wodę do mycia też mogę nagrzać elektrycznie, a reszta domu może i tydzień nie być ogrzewana, temperatura spadnie do 10 stopni i tyle. Ale stresik lekki i tak jest