Ależ gdzież...
Załadowałem zmywarkę, złożyłem krzesło (jedno, więcej mi się nie chce, jutro też jest dzień

), teraz idę do kuchni porozglądać się po kątach. Jeszcze nie wiem, czego szukam, ale albo znajdę i posiedzę jeszcze z 20-30 minut, albo idę spać od razu.