Bingyu miał jedną z najtrudniejszych dróg w drabince w Scottishu. Nie wiem, czy nie najtrudniejszą. Trafiał kolejno na Maguire'a, Si Jiahui, Wilsona, Selby'ego i Allena. No i teraz w finale nadział się na Wakelina i na razie ma z nim duży problem... Zresztą, Chris jak dotąd miał dużo łatwiej, ale pod względem formy ma bardzo solidny tydzień. No to do meczu, bo jeszcze dzisiaj jadę,