Podgląd pojedynczego posta
Stary 22.12.2025, 14:34   #3
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,428
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
A to już jest tak, że wszyscy producenci jednomyślnie się wycofują? Nawet przy dzisiejszej (nie)odpowiedzialności producentów jeśli na towar jest choć niewielki popyt, to coś tam się zwykle jeszcze tworzy. A nie sądzę, żeby popyt na napędy optyczne całkiem zniknął, choć na pewno jest cieniem tego, co było dekadę czy dwie temu.

Dziś dysk 10 TB to koszt ok. 1000 zł. Jest to równoważnik ok. 2500 płyt DVD, które musiałyby kosztować po 40 gr za sztukę, żeby tylko cenowo być równie atrakcyjne. Albo 200 50 GB BD, które z kolei w ten sposób musiałyby kosztować 5 zł.

Oczywiście powyższe to tylko koszt, a gdzie wygoda? Tu mamy jeden HDD, tam 200 czy astronomiczne 2500 krążków. Znalezienie czegoś w takiej ilości nośników wymaga solidnej organizacji. Gdzie czas? Sama decyzja: "minęło 5 lat, robię kopię danych na kolejnym HDD" to dla HDD zapoczątkowanie operacji kopiowania i zostawienie komputera samego sobie na kilka-kilkanaście godzin (w zależności od stopnia zapełnienia dysku i wielkości plików, powiedzmy że mocno zapełniony 10 TB HDD może kopiować się nawet cały dzień). W przypadku nośników optycznych to są dni, ale nie czekania, tylko siedzenia i wypalania.

Wreszcie dostęp z zewnątrz - dane z HDD zawsze możemy wystawić na zewnątrz, na przykład dzięki NAS-owi. Wtedy aż się prosi, żeby ten NAS stanowił jednocześnie kopię zapasową plików, które jednocześnie przechowujemy np. na komputerze. Z kolei wielu do tego celu ma wykupione dodatkowe miejsce w chmurze, co dziś nie jest już szczególnie drogie (choć na dłuższą metę wyraźnie droższe niż NAS).

Wychodzi na to, że nośniki optyczne (szczególnie typu M-Disc) stają się dziś dobrą alternatywą jedynie jako dodatkowa kopia zapasowa trwale zarchiwizowanych danych (czyli nie takich, które wciąż uzupełniamy, jak katalog z bieżącymi zdjęciami rodzinnymi). I jako taka alternatywa również będzie dobra dotąd, dokąd napędy będą dostępne od ręki, w dobrej jakości i w rozsądnej cenie.
__________________

Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post