Przytargałem ostatnie zakupy, przytargałem paczki z paczkomatu, teraz biorę się za pieczenie chleba, bo wszystko inne już popieczone, a chleb jednak nie zaszkodzi, jak na Wigilię jest świeży. Dzień już dobry, gwiazdki też (to te same co zawsze), ale to jeszcze i tak nie to, więc czekamy dalej. A w międzyczasie