Szopa jest we zagrodzie
Dojadam ciasto ze świąt, oczywiście jako ostatni. Tyle, że na luzie, jestem w obozie tych od robienia mniej, bo nie lubią marnowania, ale nie tych którzy zjedzą potrawy zaczynające się psuć
Na zewnątrz -3,5, śniegu za wiele nie przybyło ale ślisko miejscami jest. Myślę, czy nie iść się przebiec, pogoda w żaden sposób nie przeszkadza (jeździ się ostrożnie, można też biec ostrożnie, a w takich warunkach angażuje się znacznie więcej mięśni do stabilizacji). Póki co