Ciekawe, że zima żurawiom niestraszna. Codziennie widzę klucze i słyszę ich klangor, może latają dla rozgrzewki. Przecież one kiedyś na zimy odlatywały. Ciekawe co one teraz żrą, jak wszystko zamarznięte

U mnie mrozy raczej lżejsze, ale trzeci dzień pizga przeszywający wiaterek. Nawet w dzień w słońcu.
Przestałem piwo trzymać w lodówce, optymalne 9-10 stopni mam teraz w garażu

To cyk