Wróciłem z Lublina. Niby nieduża odległość, tymczasem tam -3,5, u mnie -6,4. Tam pokrywa śnieżna względna, śniegu jest znacznie więcej niż w ostatnich latach, ale powiedzmy, że przy drogach są bruzdy które od biedy można przeskoczyć. U mnie przy posesjach zaspy nierzadko wyższe niż ogrodzenia
Akcja roztopy jest przewidziana na jutro (odsuwa się z dnia na dzień, jednak chyba wreszcie dojdzie do skutku), przy czym jest spora szansa, że to będą ok. 3 dni na lekkim plusie i znów ochłodzenie.