Wiecie, że na jutubie są kanały gości, którzy zajmują się nagrywaniem jak odblokowują studzienki burzowe - nie zawodowo, hobbistycznie - podczas ulew? Poszedłem ich tropem. Jak zaczęły się robić na ulicy kałuże, a pamiętałem, że gdzieś na pobliskim placyku (teraz zasypanym po same kokardki poza wąskim przejazdem dla aut) jest kratka, znalazłem na geoportalu jej lokalizację i wykopałem w śniego-lodzie ścieżkę dla wody. Wczoraj z sąsiadem szukaliśmy na czuja, próbowaliśmy raz pół metra obok, ale nie trafiliśmy, to daliśmy sobie spokój i poszliśmy na
Za wiele się nie naspływa tym moim przepustem, kałuże zniknęły ale już jest 0,2 stopnia i spada z celem na co najmniej -10 na nie krócej niż kilka najbliższych dni...