Ja tam nie latam do ZUS-u, czekam na ich inicjatywę i po prostu ile razy widzę listonosza to pytam go, czy ma dla mnie przekaz
Rano było totalnie zdradziecko, gdzie posypali tam asfalt miał przyczepność jak w lecie, gdzie nie tam nie miał żadnej, a jedynym problemem było to, że absolutnie nie szło odróżnić, gdzie jest co. Teraz już jest lepiej, temperatura -6, zima nadchodzi

i idę do roboty.