No to mamy samych Chińczyków w półfinale. A jak pisałem jakiś czas temu, że dobiją do ścisłej czołówki i będą mieszać, to nikt nie wierzył. Ding przez całą karierę nie osiągnął tyle, co jego następcy, z których może być dumny, a którzy to jemu właśnie zawdzięczają.
To cyk