Rozmawiałem z nim ostatnio. Żeby było jasne, nie znamy się osobiście, ale grywamy w tym samym klubie, to czasem dwa słowa się zamieni (a ostatnio jak szedłem po

nawet się do czegoś przydałem - wyciągnąłem mu czarną i przywróciłem na punkt

). Michał jest super ogarnięty jak na swój wiek, w dodatku jednocześnie ambitny i skromny. A co do formy - na treningach wpada mu wszystko. Na moich oczach podszedł do niego jego znajomy i poprosił o podpowiedź w sprawie rotacji na białej kiedy zagrywana bila jest niemal przyklejona do bandy. Michał odpowiedział, że w takiej sytuacji gra się z wewnętrzną rotacją, ale jest też możliwe, choć rzadko wykorzystywane, zagranie z odwrotną - po czym położył czarną przy bandzie i białą z półdystansu zaprezentował o co mu chodzi. Bila, która u mnie wpadłaby może 1/20 pod warunkiem że nie zakozaczyłbym z rotacją, grzeczniutko pokierowała się prościutko do kieszeni, a biała na wskazaną wcześniej pozycję...