Podgląd pojedynczego posta
Stary 01.03.2026, 20:34   #13
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,592
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Miałem wczoraj podjechać i sprawdzić warunki na trasie dzisiejszych zawodów, ale że w mieście śnieg został tylko na nielicznych zaspach, to dałem sobie spokój. Trzeba było jechać, a tak całe szczęście, że żona miała chwilę i dowiozła mi na czas buty trailowe - na nasłonecznionych fragmentach trasy było błoto, na choć trochę zacienionych (80%, to dukt leśny) do wyboru - lód na drodze lub 5 cm śniegu na poboczu. Niektórzy mieli bieg przez płotki, bo musieli przeskakiwać nad tymi, którzy się przewrócili, na przodzie na szczęście było spokojniej (biegłem i ukończyłem czwarty).

Taka ciekawostka (urok biegów organizowanych przez ludzi na co dzień zajmujących się czymś innym) - pokręcili dystans. Znam trasę, kiedy dobiegłem do miejsca zawrotki ucieszyłem się, że postanowili poprowadzić całe 5 km w jednym kierunku, na tym lodzie często jedna strona była lepsza, tam biegli wszyscy i wymijanie się było bardzo utrudnione. Mniej ucieszyłem się po 3 km, bo okazało się że jednak zawrotka jest, tylko jak dla biegu o kilometr dłuższego Dawno się tak nie umordowałem, dystans to nie problem, ale tam była walka o każdy metr bez upadku...

Wygląda na to, że w dzisiejszym finale za wiele niewiadomych już nie ma. No - może ile jeszcze potrwa, bo czyim zwycięstwem się zakończy to już raczej jasne. Zaraz parzę i odpalam mecz, zawsze to można się zdziwić...
__________________

Jarson jest online   Odpowiedz cytując ten post