U mnie tyż dmie, na treningu dopóki słońce było nad lasem to było fajnie, jak tylko się schowało zrobiło się zimno jak sto pięćdziesiąt. Wyciągnąłem córkę, ja byłem lekko ubrany, dla niej z kolei to było na rowerze dość wolne tempo i oboje lekko zmarzliśmy
Teraz obiadokolacja, białko (na redukcji jestem, nie lubię suplementów ale trzeba pilnować mięśni żeby jeszcze jakieś zostały) i oczywiście zaraz