Nie wierzę w żadne inhibitory ani odrdzewiacze. Jedyne co, to dopracować materiał do gołego metalu, najlepiej przez piaskowanie i zagruntować surową minią, nawet 2x (takiej dzisiaj nie ma, a te emalie to o kant można). Niezłe też były srebrzanki takie na rozpuszczalniku. Później możesz czym chcesz i ile chcesz nawierzchniowo, np. dobre epoksydy albo proszki.
Osłony w kosiarkach to trudny temat, bo tam cały czas ziemia, kamienie, trawa i wilgoć robią swoje. Dobrze to rozwiązała Honda, bo ich kosiarki mają te osłony plastykowe. Z początku się śmiałem z tego i nie wierzyłem, ale one naprawdę wytrzymują prawie wszystko (załatwiłem już nóż a osłony nie ruszyło) - nie wiem jak w traktorkach, ani czy Honda robi traktorki koszące. Wystarczy, że po sezonie z grubsza oczyścisz 'komorę' i osuszysz nóż i go naoliwisz, żeby nie rdzewiał.
Byłbym zapomniał. Ważnym jest po sezonie spuścić paliwo z gaźnika, a nawet ze zbiornika - te dzisiejsze E10 potrafią skutecznie zawalić gaźnik przez parę m-cy przerwy.