Zawsze lepiej usunąć do cna, ale czasem nie opłaca się skórka za wyprawkę. Mam na myśli miejsca jeszcze nie mocno zardzewiałem, a o bardzo nieregularnym kształcie, gdzie tak naprawdę tylko piaskowanie robi robotę. No to się szuka innych rozwiązań, choć każdy wie, że z rdzą na dłuższą metę jeszcze nikt nie wygrał.
Pamiętacie "farby okrętowe"? Był taki moment, że tak nazywane farby zaczęły być dostępne w sprzedaży. Takie specyfiki - mam na myśli farby istotnie używane na okrętach, i mam na myśli na zewnątrz - łatwo nie mają, no to ich jakość musi być z górnej półki. I na początku takie farby były naprawdę niezłe, tylko że już po chwili wszystkie farby stały się "okrętowymi" (no kto zabroni Śnieżką pomalować metalową szafkę na statku

)