Podgląd pojedynczego posta
Stary 04.05.2003, 20:26   #3
Luke
Wyjadacz ;)
 
Avatar użytkownika Luke
 
Data rejestracji: 05.04.2002
Lokalizacja: Śląsk
Posty: 382
Luke zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Widzę, że dyskusja się rozkręciła, więc pora zabrać głos.

Nie popieram piractwa, zresztą ostatnio nie gram prawie wcale (bo to o piracenie gier głównie chodzi), podobnie jak Sid wolę poczytać książkę, albo coś napisać, a to pochłania dość czasu, aby zostało go potem niewiele, tylko tyle, aby udzielić się na forum i porozmawiać ze znajomymi, ewentualnie obejrzeć telewizję. Do gier jeszcze wrócę, a teraz coś o muzyce:

Jak już ktoś powiedział nagranie płyty jest tańsze niż kasety, a płyta jest droższa. Ktoś powie: kup kasetę. Ale ja nie zamierzam przewijać jej w tę i z powrotem, aby posłuchać wybranych utworów, a kasety nie zrzucę na mp3, aby jej posłuchać we WŁASNYM zakresie.. Sądze, że wysoka cena płyt bierze się stąd, że po pierwsze ludzie chętniej kupują płyty, a jak wiadomo czym chętniej ludzie kupują produkt, tym bardziej cena będzie wyśrubowana, a po drugie to płyty są przede wszystkim piracone, więc może chcą to sobie odbić. No dobra, ale ja się pytam: co mnie to wszystko obchodzi? Jak narzekacie na piractwo, to zmniejszcie cenę płyty do tych 20-25 zł. Wtedy spora część ludzi mając do wyboru: pirat: 15 zł (niepewny, może być źle lub za szybko nagrany i to na płycie kiepskiej jakości) i oryginał 25 zł (pewny, z okładką i w ogóle) wybierze oryginał. I niech mi nikt nie opowiada historyjek z podażą i popytem, bo obecna cena płyt jest moim zdaniem znacznie wyższa od ceny równowagi. Dlatego muzykę mam raczej ze źródeł innych niż sklepy. I nie zbieram byle czego, co w łapy wpadnie, miałem 9 GB mp3-ójek od kumpla, przejrzałem jako tako i zostawiłem sobie z tego 500 MB.

Jeszcze o grach. Tu wyznaję prostą zasadę: wydawca i producent są w porządku - ja też. Popatrzcie na taki CD Project - dobre gry w cenie od 99 do 140 zł, do tego spolszczone, z polską instrukcją, jakimiś dodatkami typu mapy itp., wersja w sklepach jest zawsze jak tylko się da spatchowana, firma tworzy porządne stronki o grach z modami itd., zawsze na czasie wydaje łatki, a po jakimś czasie można się doczekać edycji kolekcjonerskiej, gdzie dostajemy naprawdę dużo za niewielką cenę. TopWare też nie jest złe, kiedy miałem problem z grą, to po wykonaniu telefonu nie mogłem się dodzwonić, ale po dwóch dniach dostałem odpowiedź na mail. Problem był trochę zawiły, więc gość z pomocy technicznej zaproponował, abym podał numer telefonu i umówił się na konkretną godzinę, on zadzwoni i się dogadamy. Natomiast kiedy wysłałem mail do LEM-u, to dostałem odpowiedź na list w ciągu 10 min. To są uczciwe firmy. W końcu jest wyraźnie napisane, że płacąc za grę, płacę też za pomoc techniczną. A taki Microsoft? Gnioty w stylu Midtown Madness po jakieś 200 zł, niespolszczone, z rzadka z porządną, polską instrukcją, na stronie żadnych łatek, a gdy kiedyś miałem problem z Dungeon Siege i napisałem mail, dostałem nader standardową odpowiedź: nowy DirectX, nowe sterowniki i po problemie. Ja przepraszam, ale za te 200 zł oczekiwałem czegoś więcej, więc będę piracił aż do bólu i niech mnie pocałują w...

Rozpisałem się trochę .

Sid:
kto z was ciagnie z netu WSZYSTKO co mu w lapy wpadnie i nie instaluje tego nawet (o uzywaniu nie mowiac?)? kto uzywa photoshopa do podstawowych przerobek graficznych? (kiedy do wiedzy i potrzeb wystarczaja darmowe narzedzia - bo zrobienie avatarka czy banera nie wymaga photoshopa ktorego opcje wykorzystujecie w 3%)
kto sciaga kazda gre jaka tylko zlapie na sharereactorze tylko po to zeby ja nagrac i nigdy nie odpalic albo wypalic, zainstalowac i wywalic? [filmy moge zrozumiec - tylko wybitne dziela zasluguja na powtorne obejzenie - choc to tez jest 'be']


Zdzwisz się może, ale poza nagrywaniem filmów (te jednak oglądam, nie nagrywam dla zasady) nie robię niczego z powyższych.

Sayan:
a skąd ma wziąść te 130zł dzieciak, który nie pracuje, dostaje jakieś tam kieszonkowe, a jego świat nie kończy sie tylko na kompach i musi od czasu do czasu wyjść do kina i zjeść PIZZE

Stąd co ja. Ja jakoś nic nie zarabiam, a potrafię zdobyć pieniądze na wszystko, czego potrzebuję. Uprzedzając pytanie: nie jestem milionerem .

Znowu Sayan:
(wiem) bo mieszkam 60km od granicy z czechami

Chyba mieszkamy blisko siebie .
__________________
Każdego dnia widzimy "coś", do czego warto się usmiechnąć.

Moja skrzynka
Luke jest offline   Odpowiedz cytując ten post