Jeszcze chwilka, na razie chyba idę trening i dopiero siadam do stołu. "Chyba", bo właśnie wróciłem z córką z roweru, to znaczy ona była na rowerze, a ja biegłem. Przeczołgała mnie trochę, może nie było daleko, ale nieregularne tempo plus ciągłe spinanie się, żeby być tuż obok i w razie czego zapobiec wizycie w rowie zrobiły swoje
Myślę, że co by nie było to wieczorna sesja będzie ciekawa.

już się chłodzi

A co do MŚ - generalnie zgadzam się z Twoją opinią. Tour Championship jest dobrym prognostykiem na to, co będzie się działo za kilka tygodni i tu też trochę zależy od tego wieczoru - jeśli Xiao dzisiaj dowiezie wynik, to zyska masę pewności siebie. Jeśli Trump go pokona, a jeszcze jeśli po zaciętym meczu, to nie ma bata, Chińczykowi pojawią się w głowie wątpliwości, tego się nie przeskoczy chłodnym rozumowaniem. Ronnie będzie grał swoje, a gra ostatnio nieźle, wszystko będzie kwestią poradzenia sobie ze słabszymi sesjami, które muszą się pojawić. John technicznie gra bajkowo, tylko najzwyczajniej w świecie widać, że obciążeniem stają się dla niego długie sesje oraz momenty, kiedy nie ma wystarczającego czasu na regenerację. Wielka mi wiedza tajemna, 51-latek mający większe szanse na dobry wynik, jeśli miał szansę wypocząć przed meczem

Poza tym obstawiam, że w ostatniej szesnastce może być kilka sporych zaskoczeń, bo obecny ranking trochę rozjechał się z aktualną formą co niektórych zawodników. Wiadomo, że mocno będą cisnąć Robertson czy Selby, ale poza tym jest masa niewiadomych. Jedną z większych jest forma pozostałych zawodników z Chin, tu się naprawdę sporo może zadziać.