Podgląd pojedynczego posta
Stary 03.05.2026, 13:35   #14998
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,562
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Cytat:
Napisany przez siwymariusz Podgląd Wiadomości
No ja już nie mam zdrowych kolan , żeby kręcić szybciej , a po prawdzie mam to gdzieś . Może z 40-50 lat wcześniej by mnie to rajcowało. Teraz po to właśnie , żeby kolana "rozruszać"
Jestem całym sobą za Mi sprawiło niespodziewaną przyjemność wrócenie po latach do konkurowania w zawodach biegowych, ale tak naprawdę nawet tego wcześniej nie planowałem - chciałem po prostu rekreacyjnie zadbać o zdrowie. I to jest podstawa - taka aktywność, która pozostaje z korzyścią dla naszego organizmu.

U mnie po prostu szybko się okazało, że ściganie się motywuje mnie do biegania, natomiast truchtanie rekreacyjne już średnio. Czy to znaczy, że rywalizacja służy mojemu zdrowiu? Nie do końca, więcej korzyści przyniosłoby mi regularne bieganie w tempie tlenowym, a tak dochodzą przeciążenia, ryzyko kontuzji itp. Po prostu u mnie jest albo to, albo przy próbie biegania spokojnego zapewne znudzenie i odpuszczenie (no bo skoro nie pobiegnięcie w dniu, kiedy wróciłem zmęczony z pracy nie wpłynie na formę na zawodach, to mogę dziś sobie darować, a jak dziś to i jutro itd.) A więc alternatywą jest nadwaga, nadciśnienie, miażdżyca i rychły zawał

Dlatego jeśli ktoś lubi rekreację - bieganie, rower, pływanie, co tam bądź - i nie potrzebuje dodatkowego bodźca, to wcale nie zachęcam go do rywalizacji. To poza obciążaniem organizmu dodatkowe wydatki, również więcej czasu. Sport rekreacyjny to z założenia sama przyjemność, o ile tylko komuś wystarcza ruch dla ruchu

No, #2 do obiadu.
__________________

Jarson jest online   Odpowiedz cytując ten post