Tak sobie też o tym myślałem, że ostatnim, który załapał się na decidera w Crucible był siedzący w narożniku Murphy'ego Ebdon

Fantastyczny finał, Shaun niepocieszony ale jak zwykle na poziomie, Wu zrobił coś, czego przed mistrzostwami na pewno nawet nie podejrzewał, a ostatnie frejmy wytrzymał jak ktoś, kto gra w finale po raz piąty i ze dwa już wcześniej wygrał. Murphy grał nieco lepiej, ale wypuszczenie Wu na trzy frejmy do przodu po drugiej sesji zaważyło na bilansie w kolejnych i ostatecznie na wyniku spotkania. Pewnie gdyby Anglik nie doskakiwał tylko odskakiwał co chwila na jedno-dwufrejmowe prowadzenie to Yize działałby w większym stresie i popełniałby więcej błędów. Natomiast jest to duży talent. I marzy mi się, żeby tak w przyszłym roku Crucible przejęli młodzi i zdarzył się taki mecz jak Wu - Szubarczyk
Dopijam

i