|
Szubarczyk? Ech, marzyciel. Jeszcze nie, o ile w ogóle.
A w finale kłopoty Shauna zaczęły się po wybiciu czarnej ze swojego miejsca, na początku ostatniego frejma. Odstawiał się, a później było tylko gorzej. Miał swoją szansę na skończenie.
Cóż, umarł król, niech żyje król.
Chińczycy mają takich na pęczki. Był Xintong, teraz Yize, a w finałach było bodajże ich 11. Oni są na porównywalnym poziomie, pytanie który akurat zatrybi. Poziom Europejczyków jest znany i przewidywalny, a oni potrafią zaskoczyć. Zobaczymy co pokaże nowy mistrz w nowym sezonie. Mieliśmy już bohaterów jednego turnieju. Xintong wymiatał ostatnio, ale akurat poległ z Murphym.
Pisałem któryś rok temu, że oni wejdą na szczyty. Jest ich zbyt wielu i są zbyt dobrzy.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|