|
Yarisem akurat nie ja jeżdżę. Yarek 1.3 jest nudny, jak corolka Darka... ale i niezawodny, za co należy mu się szacunek. Kupiony właśnie dla świętego spokoju. W Toykach brać olej, w zasadzie, potrafiły tylko te 1.4 i 1.8 w benzynie.
Upalać BRZ to chyba na torze, nie podejrzewam cię o szaleństwa na parkingach itp., ale z tego nie ma k przebiegów, więc dolewki litrami to urok marki/silnika/egzemplarza. Zresztą normy zużycia producentów są na tyle zawyżone, żeby zawsze dało się odmówić reklamacji. Konstrukcyjnie dobry i sprawny silnik nie bierze oleju, a w wyczynówkach nikt na to nie patrzy, bo to jest wręcz zamierzone przez producenta.
Ja na upalanie jestem za stary, zresztą to w końcu też staje się nudne, ale moje auta wcale lekko nie mają i nie narzekają.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|