Dziś cały dzień widziałem, jak burze tworzą się tak mniej więcej nade mną, nie spada kropla deszczu, a one idą sobie dalej (a dalej to już się działo). Potem widziałem materiały z miejscowości oddalonych o 30-50 km - powalone drzewa, masa wody... Z braku wiatru bardzo się cieszę, z braku opadów mniej, z braku ochłodzenia do godziny 18 najmniej. W dzień było 35, teraz nareszcie chłodniej: 20,4