U mnie później, na razie będę jeszcze jechał. Ale już dla samych przyjemności, jestem umówiony na rewanż w naszym klubie snookerowym (wczoraj przerypałem 2:3 i dla lekkiej osłody wygrałem dodatkowego frejma, dzisiaj powtarzamy meczycho). Swoją drogą wymieniłem tipy w dwóch kijach (właściwie to w jednym - wędce - założyłem, bo nie było i w razie potrzeby użycia precyzja była jakby bilę pośladkiem trącać

), robimy się coraz bardziej profesjonalni
:litrowytigernarozbudzenieidlapoprawyskupienia: