Dzisiaj w nocy przy otwartym oknie musiałem się szczelnie okryć, bo bym zmarzł - na zewnątrz było niecałe 10 stopni

Gorzej, że na ostatnim treningu zachwycałem się pięknem przyrody, która - może poza nieskoszonymi polami - wyglądała jakby był wczesny wrzesień...