No i rcb tym razem miał rację. W nocy spoko, ale od 8 pizga cały czas, krokodyle już są. To nie wsiąknie przez tydzień, a przecież jeszcze nie koniec. Urząd miejski zalany (jest sobie trochę w dołku). Ciekawe, czy tym razem zdążyli wyjechać autami z garaży, bo kiedyś nie wyjechali i były zalane po dachy i kasacja

Od wtedy mają jednego na dyżurze (ze wszystkimi kluczami do aut i garaży) tylko po to, żeby uciekł autami w razie takich sytuacji. Te garaże mają, na swoje nieszczęście, w piwnicach. W 1997 kompletnie zalało im archiwa, bo też były w piwnicach, i wszystko poszło się walić.
Sorry, taki mamy klimat. Tylko jak tu żyć?