Skończyłem. Pojawiły się dwa problemy - po pierwsze lekko przeciągnięty gwint na jednej ze śrub, trzeba było to posprawdzać. Po drugie nowa półoś nie mieściła się od wewnętrznej strony w gnieździe, inny kształt blachy na końcu przegubu - na szczęście po chwili lekkiej irytacji postanowiłem spróbować przełożyć ten "kapturek" z drugiego sworznia, operacja się udała. Jeszcze nawet nie robiłem jazdy próbnej, taki jestem zmachany, ale tak wstępnie wszystko wygląda prawidłowo...