Dziś półfinały British Open, nie bardzo mam jak oglądać na żywo, ale wieczorem pewnie nadrobię z odtworzenia. Zapowiada się ciekawie. Czwórka w rankingu gra z 69-tką, a piątka z 31-ką. W teorii to powinny być dwa mecze dla formalności i jutro finał Selby - Trump (i pewnie tak będzie), ale z drugiej strony Highfield i Jones w półfinałach często nie goszczą, więc na uszach staną, żeby to wykorzystać.