Wiesz - teraz kominiarze najbardziej lubią robić przeglądy wentylacji i wąchać gaz, w czystych garniturkach.
Do komina nie właziłem, bo nie ma po co, ale czyściłem czopuch. Tak na odepchnięcie się (na miesiąc) wywiozłem 3 taczki pyłu, a byłoby z 10 spoko. Naprawdę przykra i brudna robota.
Teraz szybki żatek