Ostatnia

, a po niej jeszcze
Dziś oczywiście w robocie nie da się pospać (to znaczy jestem w domu, ale pracuję, ja pracowałem częściowo zdalnie jeszcze zanim większość ludzi wiedziała, że takie coś istnieje), a że od jutra urlop... to oczywiście przed samym początkiem musiało się wydarzyć coś, co wymaga uwagi...
Plan jest niezmienny, rano wstaję i do roboty; szczególnie że prognozy mówią o deszczach po południu, więc abym się dwie godzinki w nocy zdrzemnął, to resztę uzupełnię jak się rozpada