
pobudkowa.
Awarię po sąsiedzku wczoraj naprawiono, akurat w czas, bo nadchodzi kolejna wichura (wtorek bodajże).
Cytat:
Napisany przez Jarson
[...] Młodzi na przerwie gapią się w ekran, może pobnarzekają na pensję może nie, prawdopodobnie nie ponarzekają na małą liczbę ludzi - bo co ich to obchodzi czy jest ich wystarczająco, nie czują żadnego wewnętrznego stresu że nie zdążą naprawić, bo mają to w dupie  Może u Twoich sąsiadów właśnie ta sytuacja zaszła - ekipa remontowa popracowała do końca zmiany i zawinęła się do domu
[...]
|
Technika pracy ekip naprawczych u energetyków jest tu nieco odmienna - ich szacowany czas naprawy bazuje (szczególnie w momentach gdy takich awarii jest dużo) na założeniu że zdążą na czas naprawić gdzie indziej i zaczną tę o którą nam chodzi - a przecież obsuwy się zdarzają. Są też priorytety - jeśli "po drodze" wpadnie awaria która dotyka większą liczbę odbiorców to ta mniejsza zjeżdża w dół listy.
Ale jak już zaczną gdzieś naprawiać to nie zejdą ze słupa póki nie skończą. Koniec zmiany to jedno, ale dobrze płatne nadgodziny to, jak wiadomo, insza inszość.