No właśnie - większość ludzi "wie", że komputer to procesor, a ten ma być najszybszy... Na tej zasadzie działają firmy dostarczające sprzęt do supermarketów.
Ale z drugiej strony - koleżanka poprosiła mnie jakiś czas temu o pomoc w rozbudowie (chciała dodać pamięć i nagrywarkę) komputera Compaq, który kupiła w promocji w Media Markt. Promocja była dlatego, bo było to Pentium III, a wtedy sprzedawali już 4; cena była bardzo przystępna.
Z niemałym trudem zdjąłem obudowę - nietypowa, trzeba było dokładnie obejrzeć, co odkręcić i co zsunąć, żeby się otworzyło, a w środku znalazłem: płytę micro ATX - ale ASUSa, pamięć Kingston, twardy dysk i napęd DVD podłączone na oddzielnych taśmach, wszystkie taśmy złożone i bardzo ładnie pospinane (nadmiar taśmy przypięty do obudowy przy dysku), żadnego bałaganu, plątaniny kabli, itd., a konfiguracja w ogóle bardzo harmonijna. Typowy komputer do pracy, a nie do grania, ale bardzo porządny - byłem naprawdę pod wrażeniem, bo nie widziałem jeszcze tak starannie złożonego Sqadaq'a. A więc nie wszystko, co kupuje się w supermarkecie musi być złe - tylko jak to sprawdzić przy zakupie?
A w ogóle to z tym tematem chyba będziemy musieli wynieść się na off-topic