Cytat:
ThanatoS napisa***322;(a)
Hmm, hiperinflacja a inflacja galopujaca to jest jednak roznica.
Przyklad inflacji galopujacej byl kiedys w niemczech.
Rano za okreslona sume pieniedzy (przyjmijmy 1000 jednostek) mozna bylo kupic krowe, a wieczorem za ta sama sume tylko bochenek chleba.
Hiperinflacja tak sie nie zachowouje, zreszta sa odpowiednie wielkosci procentowe co i jak sie nazywa.
Oczywiscie gorsza rzecza od inflacji jest deflacja.
|
Fakt, hiperinflacja tak sie nie zachowuje, ale zachowuje sie o wieeele gorzej. Nie chcialem w to na ekonomii uwierzyc, ale mowili nam, ze hiperinflacja moze dochodzic do kilku lub nawet kilkuset tysiecy procent (i to wcale nie rocznie tylko nawet dziennie). Nie wiem jak to mozliwe, ale w koncu zgodzilem sie na takie tlumaczenie.